Mroźny miesiąc
dodane 3-11-2008, 23:20
Dla większości ludzi urlop kojarzy się ze spakowaniem kostiumu kąpielowego, przelotem w piękne, zatłoczone od turystów miejsce, popijaniem drinków z parasolkami, oraz tropikalnymi temperaturami.
Tymczasem firma Expedition Trips jest odpowiedzią na modły zupełnie innego typu klienteli. To instytucja podejmująca się organizacji wycieczek dla ludzi o bardzo ekstremalnych wymaganiach. Jedynymi rzeczami, które są potrzebna do skorzystania z ich oferty, to gruby portfel i stalowe nerwy.
Na początek potrzebne będzie mniej więcej $38000 nie licząc dopłat paliwowych, oraz zakupy spcjalistycznych ubrań. Tam gdzie wybierają się uczestnicy tej wyprawy temperatura może spaść nawet do -40 stopni Celcjusza, i nie można liczyć na promienie Słońca, ponieważ jest to region Ziemi z największym zachmurzeniem. Aby zupełnie zmylić zmysły podróżników, przyroda nie przewidziała podziału na pory dnia, toteż przez całą podróż będzie dzień.
Właśnie taka jest Antarktyda.
Przygoda zaczyna się w stolicy Chile - Santiago. Stąd uczestników czeka podróż samolotem na Falklandy, gdzie wsiądą na pokład jednego z największych lodołamaczy na globie - Kapitana Khlebnikova.
Trasa obejmuje bardzo niespokojne terytoria cieÅ›niny Drake’a,  gdzie statek powoli wkracza za koÅ‚o podbiegunowe. W okolicach morza Amundsena bÄ™dzie można skorzystać z helikoptera, który wynoszÄ…c podróżników na znacznÄ… wysokość umożliwia podziwiać potÄ™gÄ™ lodoÅ‚amacza.
W okolicy Bariery Lodowej Rossa nie można nie natknąć się na pigwiny cesarskie - widok raczej trudny do odtworzenia w jakimkolwiek ZOO. Kolejną atrakcją na trasie będzie niewątpliwie amerykańska stacja badawcza McMurdo. Stąd już prosta droga do Przylądków Royds i Evans, oraz do Wysp Campbella, gdzie można podziwiać stada Albatrosów Królewskich. Stacja końcowa - Nowa Zelandia.
Ilość atrakcji nie jest w stanie przyćmić samego charakteru tego najsurowszego kontynentu. Nie bez powodu mówi się o Antarktydzie jako o największej pustyni. Jeśli dodamy do tego brak promieni słonecznych, pomimo że 24 godziny na dobę jest dzień, to śmiało można mówić o ekstremalnej wyprawie.
Można za to być spokojnym, że nie użądli nas komar wielkości wróbla.
$38000 - warto oszczędzać !
Autor: PG |














