“Gdzie ta keja …”
dodane 17-11-2008, 21:21
Spoglądając na jachty marki Pershing nietrudno o skojarzenia z włoskimi samochodami Lamborgini, Maserati czy Ferrari. Nieziemsko szybkie, o agresywnym wyglądzie, a przede wszystkim nadzwyczaj luksusowe. Precyzja europejskich konstruktorów zapewnia, że ten pływający apartament uwydatni radość z przemieszczania się po falach nawet największych akwenów.
35-metrowy jach jest w stanie rozpędzić się do prędkości 55 węzłów, czyli nieco ponad 100km/h. Nawet przy tak ogromnych prędkościach na wodzie, jest w stanie zapewnić komfort i wygodę.
Na pokładzie znajduje się przestronna, półokrągła sofa, oraz stół z możliwością regulacji wysokości. Nieopodal w odosobnionym zakątku możemy zażyć kąpieli słonecznych, lub zorganizować niezapomnianą kolację przy świecach. Odległy widok oświetlonego miasta i portu doda jeszcze więcej uroku.
Jeśli zależy nam na zupełnej prywatności przy opalaniu, możemy skorzystać z pokładu na dachu nad kokpitem.
Pershinga 115 wyposażono w wiele nadzywczaj luksusowych, wręcz ekstrawagandzkich dodatków. Przenośny barek, bądz ogromne poduchy do opalania na rufie mogą znaleźć zastosowanie podczas niejednego rejsu. Pod rufą znajduje się garaż. Być może nie na tyle obszerny, by wjechać tam zwykłym samochodem, ale na łódz motorową i mini-dzwig do jej opuszczania w zupełności wystarczy.
Przestronny kokpit zapewne szybko stanie się centralnym punktem podczas imprez ogranizowanych na tymże jachcie. Znajdziemy tu miejsce na stylowe krzesła, kanapy, rozkładany stół oraz w pełni zaopatrzoną lodówkę oraz bar. Znajdziemy tu także wejście do serca napędowego łodzi - silnika o mocy bagatela 12500 koni mechanicznych.
Niezwykle futurystycznie wyglądający kokpit zapewnia wgląd we wszystkie ustawienia. Krzesło kapitańskie, pokryte w całości białą skórą gwarantuje całkowity komfort obsługi, a komendy wydawane są za pomocą przycisków usadowionych dokładnie pod opuszkami palców. Kierujący tym cudem techniki nie zazna zmęczenia niezależnie od warunków.
Wewnątrz Pershinga 115 znajdziemy także salon telewizyjny, obszerne łazienki z niebywałych rozmiarów lustrami, oraz kuchnię wyposażoną we wszystkie możliwe sprzęty.
Na pokazach jachtów w Genewie Pershing 115 otrzymał nagrodę ICE Award Italian Mega Yacht, za elegancję i stylistykę wnętrza, za które odpowiada Fulvio De Simoni.
Pojawienie się yachtu w portach Cannes oraz Monte Carlo kwitowane było aplauzem.
Cena - ponad 12 milionów Euro.
Sprzedaż Pershinga 115 nie przekroczyła 10 sztuk.
Autor: PG |















