Na imię mu Bernard
dodane 2-3-2009, 19:32
Super-auta nie należą do kategorii pojazdów, w których najważniejsze jest przyspieszenie do 100 km/h, moment obrotowy, czy właściwości aerodynamiczne. W domyśle mamy do czynienia z potworami na kołach, zdolnymi ukazać się ulicznym gapiom tylko na ułamek sekundy. Cały urok to coraz bardziej futurystyczny design.
Najświeższą “ojczyzną” superaut powoli staje się Afryka Południowa. Stamtąd pochodzi od niedawna produkowany Perana Zagato Z-One. Ale najnowszym produktem projektantów czterech kółek z Czarnego Kontynentu jest Bernard. Po prostu Bernard.
Dysponując budżetem rzędu $110.000, można nabyć to niebywale okazałe, stylizowane na bolidy formuły Le Mans auto. Za osiągi odpowiada napęd użyczony przez Porsche. Jest to 8-cylindrowa jednostka bi-turbo, pozwalająca osiągnąć 100 km/h w niecałe 4 sekundy. Prędkość maksymalna to zawrotne 300 km/h. Ale jak już było wspomniane - czy to tak ważne ?
Główny projektant, którego nazwiskiem nazwano bolid, Chris Bernard, twierdzi że dzięki głęboko zakorzenionej pasji do wyścigów samochodowych, od zawsze zamierzał stworzyć coś nadzwyczajnego. Ze względu na odrobinę odmienne źródło inspiracji, nie znajdziemy w jego projekcie znanych z nowoczesnych samochodów udogodnień, jak np.: wspomagania kierownicy, chłodzonych powietrzem hamulców z systemem zapobiegającym zblokowaniu, elektrycznie opuszczanych szyb czy kontroli trakcji. Ramę samochodu wykonano z wysokiej jakości stali, zaś nadwozie jest w całości z materiałów kompozytowych.
Bernard z pewnością oferuje wiele wrażeń z jazdy, ale nie możemy zapomnieć o niemal kosmicznym wyglądzie. Bardziej dociekliwi mogą scharakteryzować to auto wieloma specjalistycznymi określeniami, ale tak naprawdę wystarczą 3 słowa - ma to coś. “Muskularna” bryła bolidu wyścigowego, połączona z wydłużonymi, delikatnymi liniami nadwozia powodują, że dostajemy od producenta produkt iście luksusowy.
Wspólną cechą najnowszych produkcji motoryzacyjnych rodem z Afryki są ceny. Być może trudno w to uwierzyć, ale Bernard jest autem niebywale … tanim.
Dla porównania wystarczy podać przykład auta Bentley Continental GTZ. Obecna jego cena to ok. 1.7 miliona dolarów, co czyni go ponad 15-krotnie droższym.
Autor: PG |



















Bardzo ładny samochód.Lecz zbyt bardzo przesadzony w środku tyle tych wskaźników po co to?? a po drugie kierownica wygląda jak by już nie starczyło pieniędzy na kupno lepszej a po za tym przód wygląda jak z formuły F1 czyli brzydko
Krój całkiem przyjemny, ale ten kokpit… jak skupić się na drodze, mając miliard wskaźników?
tylko $110 tys ??? biorę!!!
taki samochod za 110$ to jak zakup dvd za 100 zl! masz pewnosc ze cos sie zaraz zacznie psuc!
ciekawe jest to, ze sam mozesz w nim skonfigurowac parametry, np. masz do wyboru silniki V8, V10, jesli chodzi o V8 to jest do wyboru produkcji bmw, merca itd… swietny pomysl podobnie z innymi czesciami - zawieszeniem, ukladem kierowniczym!
a wracajac do ceny, to obawiam sie ze wacha sie od 110 tys do 500 tys, w zaleznosci od wyposazenia!
p.s. znajdzcie strone bernarda na googlach! i macie potwierdzenie tego co mowilem o dvd za 100!
typie ale to jest 110 TYSIĘCY dolarów
Bardzo wielu ludzi ma duszę niewolnika,nie stać ich na samodzielne myślenie i podejmowanie racjonalnych decyzji i takimi ludźmi łatwo manipulować i rządzić.Do tego służą religie i cały świat polityki inspirowany przez złotego cielca,ot to w skrócie wszystko!
Ci co wyrastają ponad przeciętność są tępieni,bo mogą stanowić zarzewie buntu i destrukcję tego co przez tysiąclecia budowali bystrzejsi,inteligentniejsi,którzy tez na początku byli buntownikami,nie dawali się przystrzyc,także to wszystko co się dzieje,co obserwujemy,to zamknięty krąg.
Dla poprawy nastroju,jesteśmy na nie,możemy żyć jak chcemy,byle byśmy nie łamali prawa,nieważne dobrego czy złego i taka to nasza wolność i niezależność.Twój profil jest zaworem bezpieczeństwa dla niepokornych i dobrze.
DO KITU BEZNADZIEJA MOJA BRYKA JEST PROSTO Z SALONU CAŁA ZE ZŁOTA KUPIŁEM JĄ ZA 5 MILJARDÓW